Ratownicy w Grabownicy

W piątek 11 września Grupa Dobra Myśl uczestniczyła w zajęciach z ratownictwa zorganizowanych przez Fundację Promocji Zdrowia im. dr nauk med. Stanisława Langa na rzecz szpitala w Brzozowie dla grupy tanecznej GEST.

„Przyjdzie taki dzień (może wcześniej niż myślisz), kiedy będziesz trzymał w swoim ręku ludzkie życie… od tego co zrobisz zależeć będzie życie wielu osób – poszkodowanego, jego rodziny, świadków zdarzenia… być może również Twoje…”

Stanęły przed ołtarzem w podzięce Matce Boskiej Zielnej

Zapachniało w grabownickiej „Kawiarence juniora i seniora” ziołami, świeżym sianem. Zaszeleściły kłosy zbóż i ozdobne trawy, rumieniła się jarzębina i kwiaty naszych ogrodów. Różnokolorowe fasole, groch, soczewica… zamiast do garnka trafiły na warsztaty. Seniorzy wraz z dziećmi wzięli się do pracy, w jej efekcie wczoraj (15 sierpnia) przed ołtarzem grabownickiego kościoła stanęły trzy wieńce dożynkowe w podzięce Matce Bożej Zielnej.

Grupa Dobra Myśl zakończyła trzecią inicjatywę pt. „Wieniec dożynkowy dziadków i wnuczków” realizowaną w ramach projektu „Akademia Aktywnych Obywateli – Podkarpackie Inicjatywy Lokalne” dofinansowanego ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

Po dwóch wcześniejszych spotkaniach w Kawiarence – dla juniorów (Kiedy pada deszcz…) i seniorów (Grabownica mojego dzieciństwa) – przyszedł czas na międzypokoleniowe spotkanie i wspólną pracę. W trakcie pracowitych warsztatów grabownickie seniorki i dzieci w wieku od kilku do kilkunastu lat wykonały wieńce dożynkowe. Wszystko to pod kierunkiem instruktorki warsztatów, niezwykle utalentowanej osoby – pani Marty Krupy z Orzechówki. Niektórzy zapewne kojarzą rzeźby w drewnie pani Marty; anioły i świątki prezentowane na przykład w brzozowskim muzeum. W kawiarence na twórczynię z Orzechówki czekało jednak inne nie lada zadanie: zaprojektowanie trzech wieńców, rozpisanie długiej listy potrzebnych elementów i przeróżnych materiałów. Przygotowania trwały od czerwca.

Ku radości Grupy Dobra Myśl na warsztaty stawiło się liczne grono pań i dzieci chętnych do pracy – w sali dawnego kina zrobiło się gwarno. Pewne obawy organizatorek budził fakt, czy da się pracować w tak dużej grupie z udziałem nawet całkiem małych dzieci. Tu jednak Pani Marta okazała się niezastąpiona, szybko i umiejętnie rozdzieliła prace dzieciom i dorosłym, każdemu zgodnie z możliwościami.

Tak więc z zapałem tworzyliśmy małe elementy wielkiej całości. Stopniowo, w miarę posuwania się pracach wyłaniał się zamysł naszej instruktorki, a my byliśmy coraz bardziej zachwyceni i zdumieni, że spod naszych rąk wychodzą takie ładne rzeczy. Było przy tym dużo śmiechu, sympatycznych pogaduszek.

Na drugie spotkanie warsztatowe realizatorka projektu, pani Anna Przystasz przygotowała dodatkowo prezentację i zaznajomiła nas z pradawnymi korzeniami tradycji wicia wieńców; przedstawiła związek żniw ze świętem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i co symbolizują poszczególne elementy wieńców. A że my już nie czuliśmy się nowicjuszami w tej dziedzinie, żywo komentowaliśmy i porównywaliśmy nasze wieńce z tymi ze zdjęć – z różnych regionów Polski.

Elementy, które wykonaliśmy w ciągu tych dwóch spotkań, w ostatniej godzinie warsztatów zostały razem połączone i uformowały się w trzy charakterystyczne symbole, często wykorzystywane w wieńcach: krzyż z sercem Jezusa, kielich i kosz urodzajny z płodami ziemi.

Całkiem nieskromnie powiemy – piękne te nasze wieńce… Jednak pomysłodawczynie warsztatów podkreślają, że nie ich uroda była głównym celem wszystkich starań, ani nawet 100-procentowa zgodność z ludową tradycją – celem było samo spotkanie i wspólna praca dzieci i seniorów.

Grupie Dobra Myśl dopisało szczęcie, że na poprowadzenie warsztatów zgodziła się pani Marta. Jesteśmy jej bardzo wdzięczne, że podjęła się tego zadania i w tak piękny sposób ożywiła z nami tradycję. Dzielnie jej w tej pracy asystował i pomagał mąż – pan Roman Krupa oraz córka.

Warto podkreślić, że w warsztatach wzięły udział wspaniałe grabownickie panie – babcie, które same wiele potrafią i przede wszystkim chętnie się dzielą swoimi umiejętnościami z dziećmi i nie tylko. Bardzo dziękujemy! Podziękowania należą się również wszystkim dzieciom – pracowaliście pierwszorzędnie, zasłużyliście na najwyższe pochwały. Możecie być z siebie dumni!

Na koniec, Grupa Dobra Myśl pragnie podziękować księdzu dziekanowi Stanisławowi Jachowiczowi za poświęcenie naszych wieńców i życzliwe słowa. To, że stanęły w święto Matki Bożej Zielnej przed ołtarzem, jest dla uczestników warsztatów największą nagrodą. Po prawdzie przed ołtarzem stanął jeszcze i czwarty, piękny wieniec – wykonany przez grabownickie koło gospodyń. Oby urodzaj na polach i urodzaj na wieńce jak najdłużej trwał w Grabownicy…

 

We wrześniu Grupa Dobra Myśl zaprasza do Kawiarenki seniorów na spotkanie poświęcone zdrowiu, pt. „O co gniewa się Twój lekarz?”. Termin spotkania wkrótce podamy.

Zdjęcia ze spotkania autorstwa Marcina Michańczyka

Prezentujemy dodatkowe fotografie ze spotkania „Grabownica mojego dzieciństwa”, wykonane przez Marcina Michańczyka.

Świetna zabawa

Wczoraj (05.06) w sali „Arka”, czyli sali dawnego kina, odbyło się pierwsze „kawiarenkowe” spotkanie pt. Kiedy pada deszcz…. Impreza ta rozpoczyna cykl spotkań pod szyldem kawiarenki, które realizuje nieformalna grupa Dobra Myśl z Grabownicy w ramach projektu „Kawiarenka juniora i seniora”. Pomysł stworzenia międzypokoleniowej kawiarenki grupa zgłosiła do konkursu „Akademia Aktywnych Obywateli – Podkarpackie Inicjatywy Lokalne”. Projekt zyskał akceptację i dzięki temu jest w pełni dofinansowany. Reprezentują go trzy panie: Anna Przystasz, Agnieszka Prugar i Anna Krzysztyńska przy wsparciu całej grupy.

Piątkowe spotkanie, czyli pierwsza odsłona kawiarenki, było skierowane do dzieci i młodzieży. Założeniem organizatorów było zachęcić najmłodszych do tradycyjnych zabaw z udziałem gier planszowych. W tym celu zostały zakupione różnorodne gry – od tych dobrze znanych, jak chińczyk, flirt, eurobusiness zaczynając, i na całkiem nowych, np. Prawda i fałsz, kończąc. A jeśli kawiarenka… to oczywiście również słodki poczęstunek, czyli ciasta, ciasteczka i inne smakołyki własnego wyrobu.

Ku miłemu zaskoczeniu organizatorów na spotkanie stawiło się około 50-ciorga dzieci w różnym wieku – chętnych do zabawy i wszelkich konkursów. Świetna zabawa trwała 3 godziny, wszystkie gry zostały wypróbowane, a nawet dało się zauważyć, które szczególnie zainteresowały uczestników. Odbył się konkurs o tytuł znawcy bajek, quizy bajkowe, konkurs piosenki.

Kiedyś tego typu gry były świetną alternatywą na deszczowe dni. Piątkowe spotkanie pokazało, że nawet gdy nie pada, dzieci chętnie skorzystają z takiej alternatywy, bo fajnie jest po postu spędzić czas w gronie rówieśników. Tradycyjna gra planszowa może zatem być nadal atrakcyjnym sposobem na odciągnięcie naszych pociech od komputerów i telewizji, jeśli tylko będą miały gdzie i z kim zagrać.

– Miałyśmy same wielką frajdę z tego spotkania, bo dzieci szybko podchwyciły pomysł i naprawdę na całego zabrały się do zabawy. Oczywiście trzeba było wcześniej samemu się przeszkolić, przypomnieć zasady gier, nauczyć nowych, aby nie zostawiać dzieci z instrukcjami, tylko po prostu im pokazać, jak to się robi. Wydaje nam się, że mógłby to być pomysł na dłużej, bo często dziecko wybiera komputer tylko dlatego, że brakuje mu towarzystwa. Nie zawsze przecież my dorośli mamy dla nich dość czasu – tak podsumowała spotkanie jedna z realizatorek, Anna Krzysztyńska.

Grupa przygotowuje kolejną odsłonę kawiarenki – tym razem skierowaną do grabownickich seniorów – planowaną na pierwszą połowę lipca. Tytuł mówi sam za siebie: Grabownica mojego dzieciństwa. Natomiast już 20 czerwca wyrusza na II Rajd Świętojański realizowany pod auspicjami Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Grabownica Starzeńska.

Organizatorzy pragną serdecznie podziękować Staroście Brzozowskiemu, Panu Zygmuntowi Błażowi za wsparcie inicjatywy podarowaniem nagród rzeczowych do konkursów. Dziękuję również za pomoc organizacyjną Burmistrzowi Brzozowa, Panu Józefowi Rzepce oraz Sekretarz Gminy, Pani Beacie Bodzioch-Kaznowskiej.

/oh/

 

Tak bawiliśmy się wczoraj w Kawiarence Juniora.